Elektrycznym śladem

Czerwony to chiński Spox S40, niebieski - niemiecki Govecs GO! S 1.2

Czerwony to chiński Spox S40, niebieski - niemiecki Govecs GO! S 1.2 (Fot. Sławomir Kamiński /Agencja Gazeta)

Sprawdzamy w praktyce, na ile dojrzałe są współczesne już seryjnie produkowane, elektryczne jednoślady.

Spox S40, chińskiej produkcji roller marki Yamakoyo, jest adaptacją pojazdu spalinowego do napędu elektrycznego. Inną koncepcję reprezentuje GO! S 1.2 niemieckiej firmy Govecs. Pojazd, który jest właściwie niemiecko-polski, bo produkują go we Wrocławiu, został od podstaw zaprojektowany jako elektryczny, z bardzo zaawansowaną elektroniką.

Po bliższej lustracji w chińskiej konstrukcji widać wiele niedoróbek, niedokładności, paskudnie wykonanych spawów. W GO! dominuje spokojna, solidna niemiecka linia stylistyczna. Jest bardzo starannie wykonany, a użyte materiały są dobrej jakości.

Źródłem napędu w obu skuterach są bezszczotkowe silniki elektryczne o niewielkiej mocy. Spox ma silnik w piaście tylnego koła. W GO! silnik został zamocowany do ramy, zaś napęd jest przekazywany na tylne koło paskiem zębatym.

O wrażeniach z jazdy elektrycznymi skuterami, o ich prędkościach i zasięgu - czytaj w numerze 8/2012 Świata Motocykli. Do nabycia w dobrych punktach sprzedaży prasy.

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Komentarze (2)
Elektrycznym śladem
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • singlecorsa

    0

    Chińskie za bardzo z jakością mi się nie kojarzą,ale kto, co lubi. tak powiem. Wole Fazer a 600, albo jeszcze R1, Virago - super sprawa :) Yamaha teraz ubezpiecza tez używane motocykle i maxi skutery za około, hmm... 450zł :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy