WFM Osa - legenda polskich szos

Skuter Osa miał być rewolucją na polskich drogach. Niestety społeczeństwo nie zdążyło nacieszyć się wiatrem we włosach i korzyściami płynącymi z jazdy tym jednośladem.

Szał na skutery dotarł nawet do Polski Ludowej. W 1952 r. przy dziale Głównego Konstruktora Warszawskiej Fabryki Motocykli utworzona została komórka doświadczalna, a w pierwszej połowie 1955 r. powstały w niej pierwsze prototypy skuterów: Żuk, Bąk, oraz Osa, która skierowana do produkcji. We Wrocławiu, w tym samym czasie, pracowano nad prototypami Odra 1 i Odra 2.

Głównymi twórcami skutera byli inżynierowie Krzysztof Brun, Jerzy Jankowski i Tadeusz Mathia. W produkcję zaangażowano też Akademię Sztuk Pięknych, dzięki czemu Osa miała niepowtarzalny kształt.

Przygotowanie do produkcji seryjnej nie było łatwe. Problemem były przede wszystkim warunki gospodarki socjalistycznej. Mimo tego plany WFM dotyczące Osy były ambitne i dalekosiężne. Zresztą opinia publiczna zapaliła się do pomysłu takiego środka transportu. Osa miała być tania, wygodna, prosta oraz przejechać przez każdą drogę i bezdroża. Niestety ze względu na modę oraz jednak skomplikowanie konstrukcji pierwszy warunek nie został spełniony. Ze względu na problemy z dostawą komponentów Osy pojawiły się później niż to planowano i w bardzo ograniczonej ilości sztuk.

W 1962 r. pojawił się nowy model Osy M-52. Miał on cały szereg zmian, a zwłaszcza nowy, większy silnik 175 cm3 o wymuszonym dmuchawą chłodzeniu. Niestety już w 1965 roku produkcję skuterów zakończono. Warszawską Fabrykę Motocykli przekazano do Zjednoczenia Przemysłu Precyzyjno-Optycznego i połączono z Polskimi Zakładami Optycznymi (PZO). To był koniec marzeń o dalszym rozwoju i produkcji skuterów Osa.

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Zobacz także
  • Stanisław Brun na motocyklu BSA podczas jednego z Rajdów Tatrzańskich. Lata 50. Elita motocyklistów polskich: Stanisław Brun
  • Dawid Kotowski, właściciel skutera WFM M50, z przyjemnością siada za kierownicą ojcowskiej Osy. Chociaż dzisiaj skuter nie jeździ, jak powinien, jego wartość emocjonalna jest olbrzymia. Powoli nasiąka nią trzecie pokolenie Skuterowy szał, czyli WFM M50 Osa
  • Świat Motocykli jako pierwszy prezentuje nieznany dotychczas prototyp wykonany w WFM na przełomie lat 1965/66. Jego rozwój trwał do ostatnich dni zakładów Skuter Osa | Modele, które nie weszły do produkcji
Komentarze (17)
WFM Osa - legenda polskich szos
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • mer-llink

    Oceniono 22 razy 22

    To był wspaniały skuter! Był u mnie w rodzinie i do dziś mamy piękne wspomnienia z nim związane.

  • mer-llink

    Oceniono 22 razy 16

    P.S. Ale tekst o nim już tak wspaniały, jak sam pojazd, nie jest.
    Pani Ania Jędrasiak, Ałtorka Najzacniejsza, pisze wszak:
    "Niestety społeczeństwo nie zdarzyło nacieszyć się wiatrem we włosach..."

    Jak siem nie zdarzyło wtedy, to może zdarzy siem później, gdy Pani Rzurnalistka opanuje podstawy polskiego jenzyka?

  • jan.go

    Oceniono 20 razy 12

    Bardzo możliwe że najlepszy skuter na świecie Ona wygrywała w sześciodniówkach .

  • juniperus1

    Oceniono 32 razy 6

    A jaki skuter robią w III RP wolnej Polsce i 25 lat szczęśliwości i rozkwitu motoryzacji.

  • Johanna Haase

    Oceniono 17 razy 5

    Osa był to dosyć standardowy w tamtych czasach skuter, o stylistyce będącej wypadkową istniejących konstrukcji, takich jak Lambretta, brytyjska Sun Wasp (wasp - osa, tak samo jak vespa po włosku) czy bliższe geograficznie - Puch i Heinkel. Silnik ulepszonej Osy był podobny do silnika Sun Wasp. Produkowali skutery w Europie wtedy wszyscy - Włosi, Hiszpanie, Niemcy, Austriacy, Czesi (piękna Cezeta), Sowieci (Wiatka). Osa była może czymś fajnym, ale tylko na skalę tamtej Polski, polskiej bidy, 15-20 lat po niszczycielskiej wojnie. Stąd ten "sukces" - sprzedaż Osy na eksport do Indii, które były właśnie świeżo po odzyskaniu niepodległości i kupowały na kredyt wszystko od wszystkich, którzy chcieli im ten kredyt dać (a na Vespę czy Lambrettę ich nie było stać).

    Jak znam życie i PRL, kontynuowanie produkcji Osy oznaczałoby tylko konieczność coraz większego wkładu części importowanych, bo Polska nie miała potencjału i kultury produkcyjnej takich np. Czech, przy równoczesnym utrzymywaniu fikcyjnej ceny detalicznej, czyli dotowanie produkcji.

  • az555

    Oceniono 9 razy 3

    1.uzytkowy motocykl(np.Osa) w polskich warunkach nie ma sensu(sorry,klimat)
    2.miałem Osę-ocena: 2/10,bardzo niebezpieczna(progi),mułowata,paliwożerna

  • Gość: mcguirre

    Oceniono 8 razy 2

    Leganda ?! Jaka legenda ? Pyło kilka ciekawych produktów w historii motocylki w Polsce PRLu ale nie Osa. To nawet nie powinno nazywać się skuterem ! To była inaczej zabudowana WFMka i nic więcej. Do tego fatalnie wyważony, mało stabilny, fatalny w prowadzeniu. Już Ruska Viatka była zdecydowanie lepsza.

  • Gość: hanys

    0

    pamietam te czasy osa byla super po poludniu spotykali sie w soboty milosnicy os obok chlewikow byl rok chyba 1968/69 wszystkiego nie pamietam.Jestem w reichu 30 lat mam kilka motocykli np.SUZI GRXRR na dalekie podroze np Hiszpania czy Portugalia.Teraz obecnie zamowilem sobie Skutera bo jestem juz starszy zeby zajechac do pracy to jest Aprilia SRV 850 76 KM to byl juz zawsze moj sen od malego WIELKA OSA !

  • Gość: nadzieja

    Oceniono 7 razy -3

    może to jeszcze nie koniec! znalazla sie firma ktora chce wskrzesic ose:) niestety nie moge wkleic linka bo sa blokady w komentarzach. Firma nazywa sie PMQ.PL i planuja zdobyc dofinansowanie aby OSA sie odrodzila:) szukaja ludzi do tego projektu, wiec jesli macie pomysly i tęsknicie za tym cudem warto sie do nich odezwac

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy