Kawasaki W650 | Wspomnień czar

26.01.2018 08:58
Kawasaki W 650

Kawasaki W 650 (Kawasaki W 650)

Kto szuka w motocyklu dawnych kształtów i rozwiązań, niech rozejrzy się za Kawasaki W650. Nostalgii będzie miał pod dostatkiem.

Czy tworzenie jednośladów, nawiązujących konstrukcją i wyglądem do maszyn z lat sześćdziesiątych ma sens? Okazuje się, że to zupełnie niezły pomysł. Spora grupa nabywców zafascynowana jest modelami z tamtego okresu i chciałaby ich dosiadać. Nie każdemu zależy jednak, by były to oryginały sprzed kilku dziesięcioleci, których użytkowanie wiąże się z licznymi problemami. Sprawę mogą załatwić współczesne motocykle, wykonane na wzór i podobieństwo tych historycznych. Jednym z nich jest Kawasaki W650. Debiutował na rynku w 1998 r. i pozostał w produkcji aż 12 lat. Doczekał się następcy z większym silnikiem, który wciąż reprezentuje firmę w segmencie nostalgicznych klasyków. Oto dowód, że lata sześćdziesiąte wciąż mają swoich fanów. Także na rynku wtórnym, gdzie marzenia o klasyku spełniają ludzie z cieńszym portfelem.

Śladami W1

Wydaje się, że model W650 to konsekwentna realizacja planu budowania nostalgicznych Kawasaki W 650konstrukcji przez firmę Kawasaki. W początkach dekady lat dziewięćdziesiątych XX wieku firma cofnęła się do wzorców sprzed 20 lat i stworzyła interesującą serię Zephyr, nawiązującą do słynnego Z900 i jemu podobnych. Potem sięgnięto jeszcze głębiej w historię, bo aż do lat sześćdziesiątych, i zaprojektowano nader oryginalnego dwucylindrowca z wałkiem królewskim w napędzie rozrządu. Podobnie jak w przypadku serii Zephyr Kawasaki miało własny wzorzec, gotowy do skopiowania w nowym wydaniu. To był słynny W1, inspirowany konstrukcjami brytyjskimi i uderzająco podobny do BSA A10. Gdy po raz pierwszy pojawił się na rynku w 1965 r., miał największą pojemność skokową ze wszystkich motocykli japońskich. Oczywiste jest, że inspiracją dla Kawasaki mogła być jedynie zewnętrzna forma W1, powielenie rozwiązań technicznych z tamtego okresu byłoby ryzykowne. Zarówno w premierowym wydaniu, jak i w późniejszych wersjach rozwojowych rozrząd opierał się na układzie OHV (wałek rozrządu w bloku), a w układzie hamulcowym montowano bębny. Gwarancją sukcesu W650 było połączenie nostalgicznej formy z nowoczesną techniką końca XX w.

Nowe jak stare

Właśnie w taki sposób postąpił koncern z Akashi. Zachowując stylizację charakterystyczną dla legendarnego W1, opracowano zupełnie nową konstrukcję z podwójną, stalową ramą zamkniętą i dwucylindrowym, chłodzonym powietrzem silnikiem o równoległym układzie tłoków. Miłośnikom stylu retro zafundowano też obręcze kół z klasycznymi szprychami, bębnowy hamulec przy tylnej osi i "kopniaka"! Na tym nostalgia się kończy, a zaczyna nowoczesność. W skonstruowanym od podstaw silniku skrzynia biegów została wbudowana w korpus jednostki napędowej (w W1 była oddzielnym podzespołem).

Wspomnieniem był też układ smarowania z oddzielnym zbiornikiem, zastosowano smarowanie z mokrą miską olejową. W głowicy cylindrów zamontowano pojedynczy wałek rozrządu (OHC) i układ dźwigienek, poruszający ośmioma zaworami. System KCAS zadbał o dopalanie spalin. Zadanie eliminowania dokuczliwych drgań otrzymały wałek wyrównoważający i elementy gumowe w punktach mocowania bloku silnika. Najwięcej komentarzy wywołał jednak napęd rozrządu wałkiem królewskim. Ten trwały, ale drogi w produkcji mechanizm z wałkiem i dwoma przekładniami kątowymi był jeszcze jednym nawiązaniem do motocykli sprzed kilku dziesięcioleci, zwłaszcza do maszyn brytyjskich i włoskich. Stanowił jakby przypieczętowanie nostalgicznego stylu W650 i prawdziwy smaczek konstrukcyjny.

Indywidualny styl
Kawasaki W650 to motocykl, który wymyka się wszelkim klasyfikacjom. Można go co prawda Kawasaki W 650 przypisać do konkretnej klasy pojemnościowej, a także do segmentu "golasów", ale już porównywanie z innymi jednośladami nie ma sensu. Nowocześniejsze technologicznie maszyny o wyśrubowanej dynamice silników bez trudu pozostawiłyby konkurenta w pobitym polu. Bo przecież nie o osiągi chodzi w W650. Z kolei konstrukcje tego samego pokroju co W650 mają zbyt indywidualne wizerunki i zestawianie ich ze sobą mijałoby się z celem. Takie zestawienie byłoby zresztą cokolwiek trudne w początkach rynkowej kariery nostalgicznego Kawasaki, bo wówczas jedynym do tego kandydatem był Enfield India, niemal żywcem przeniesiony z lat pięćdziesiątych, bez istotnych zmian konstrukcyjnych. Na podobny W650 motocykl trzeba było czekać do 2001 r., gdy pojawił się Triumph Bonneville. Podobnie wygląda sprawa modernizacji. W tego typu motocyklu nie ma potrzeby reagowania na rynkowe mody i wprowadzania najszybciej jak to możliwe nowatorskich rozwiązań technicznych. Model W650 przetrwał na rynku 12 lat bez większych zmian i doczekał się następcy z zupełnie innym, większym silnikiem. Jedynie w 2001 r. Kawasaki zdecydowało się zareagować na problemy z nerwowością układu kierowniczego i zmieniło kąt pochylenia główki ramy (z 62,5 do 63 stopni). Zmieniono też sprężyny widelca i zmodyfikowano kierownicę. Przy okazji tamtej modernizacji W650 otrzymał nowe lusterka i zmieniony filtr powietrza.

Ten model Kawasaki został świetnie przyjęty przez rynek i pozostaje w produkcji do dzisiaj, poddany tylko niewielkim modyfikacjom. W chwili obecnej, jako W 800 ma silnik o pojemności 773 ccm.

Solidna robota

Łatwo domyślić się, że jednoślad wzorowany na motocyklu sprzed lat musi mieć pewne Kawasaki W 650wady. Nie można ich uniknąć, stosując prostsze rozwiązania i mniej zaawansowane technologie. Przednie zawieszenie ma tendencję do wpadania w drgania, zwłaszcza przy prędkości 110120 km/h. Wiele zależy od stanu bieżnika przedniej opony. Układ kierowniczy reaguje nerwowo na wytarty zbyt mocno protektor. Nerwowy jest również zbyt miękko zestrojony widelec, zwłaszcza pod dużym obciążeniem (dwie osoby i bagaż). Pojedyncza tarcza hamulcowa też nie spisuje się najlepiej. Użytkownicy powszechnie narzekają na zbyt "długie" przełożenie końcowe, korzystanie z piątego biegu w trasie jest przez to mocno ograniczone. Lista wad nie jest długa.
Lista niedomagań jeszcze krótsza. Wynika to głównie z faktu, że w W650 niemal wszystko jest mocno przewymiarowane. Nikt nie oszczędzał na masie motocykla, konstrukcja prezentuje się wyjątkowo solidnie. Sposób użytkowania takiego nowoczesnego oldtimera też jest daleki od tego, z czym mamy do czynienia przy popularnych jednośladach. Taką maszyną jeździ się spokojnie i dostojnie, sportowe zastosowania nie wchodzą w rachubę. Pewnie dlatego używane W650 są w dobrym stanie technicznym, przy oględzinach wymagają sprawdzenia jedynie typowych punktów oraz ewentualnych napraw powypadkowych. Nie liczmy jednak na taką samą taryfę ulgową w cenach. Na W650 trzeba wydać nierzadko większe pieniądze, niż na sportowo-turystyczny motocykl klasy wyższej. Ale jeśli ktoś lubi dwukołową nostalgię, musi głębiej sięgnąć do portfela.

Zalety:

+ oryginalna stylizacja
+ solidna konstrukcja
+ niezawodność
+ spokojna praca silnika
+ wygodne miejsce pasażera
+ nożny rozrusznik

Wady:

- zbyt miękki widelec
- nerwowy układ kierowniczy
- słabe hamulce
- zbyt "długie" przełożenie końcowe

Dane techniczne

Kawasaki W650

Silnik
Typ: czterosuwowy,
chłodzony powietrzem
Układ: dwucylindrowy, rzędowy
Rozrząd: OHC, 4 zawory na cylinder
Pojemność skokowa: 676 ccm
Średnica x skok tłoka: 72 x 83 mm
Stopień sprężania: 8,6 : 1
Moc maksymalna: 37 kW (50 KM)
przy 7000 obr/min
Maksymalny moment obrotowy: 56 Nm przy 5500 obr/min
Zasilanie: 2 gaźniki Keihin CVK34
Smarowanie: z mokrą miską olejową
Rozruch: elektryczny i nożny
Zapłon: elektroniczny, tranzystorowy

Przeniesienie napędu
Silnik-skrzynia biegów: koła zębate
Sprzęgło: wielotarczowe, mokre
Skrzynia biegów: pięciostopniowa
Napęd tylnego koła: łańcuchem rolkowym typu o-ring

Podwozie
Rama: zamknięta, podwójna, stalowa
Zawieszenie przednie: teleskopowe,
39 mm, skok 130 mm
Zawieszenie tylne: wahacz wleczony,
dwie boczne kolumny
resorująco-tłumiące, skok 85 mm
Hamulec przedni: tarczowy, 300 mm
Hamulec tylny: bębnowy, 160 mm
Opony przód/ tył: 100/90-19  / 130/80-18

Wymiary i masy
Wysokość siedzenia: 800 mm
Rozstaw osi: 1450 mm
Masa pojazdu gotowego do jazdy: 215 kg
Dopuszczalna masa całkowita: 395 kg
Zbiornik paliwa: 15 l

Osiągi
Prędkość maksymalna: 180 km/h
Średnie zużycie paliwa: 5,7 l/100 km
Przyśpieszenia: 0-100 km/h 5,5 s

Obsługa i eksploatacja
Wymiana oleju: co 6000 km
Olej silnikowy: 10 W 40 (3,0 l)
Olej teleskopowy: Kayaba KHL 34-G10
(0,379 l w każdej goleni widelca)
Luz zaworowy przy zimnym silniku:
zawory ssące 0,08-0,13 mm,
zawory wydechowe 0,14-0,19 mm
Akumulator: 12V 12 Ah
Świece zapłonowe: NGKCR8E,
Nippondenso U24ESR-N
Odstęp elektrod świec zapłonowych:
0,7-0,8 mm

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Komentarze (3)
Kawasaki W650 | Wspomnień czar
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • xplict

    0

    Też wpadłbym w drgania przy tej prędkości;)

  • margo1985

    0

    773 cm to dobry wynik jak na kawasaki ;p tylko ile ubezpieczenie i kombinezon by kosztował na coś takiego, he?

  • singlecorsa

    0

    Teraz można tylko popatrzeć i powspominać, nic więcej. Jakoś fazer, R1, R6, Virago :) to są motocykle, które przypadły mi do gustu. A jak teraz mogę je ubezpieczyć tylko za, hm, około 450zł, to luksus na 2 kółkach :D

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy