Gazeta.pl > Motocykle >  Uzywane

Honda CBF 1000 - opinie Świata Motocykli

Dariusz Dobosz
12.03.2013 11:37
A A A Drukuj
Honda CBF 1000 zadebiutowała w sezonie 2006

Honda CBF 1000 zadebiutowała w sezonie 2006 (Fot. Honda)

Silnik dwukołowego bolidu z powodzeniem może służyć spokojnej, codziennej jeździe. I sprawiać tym wiele przyjemności, jak w Hondzie CBF 1000.

Każda firma motocyklowa, produkująca jednoślady na masową skalę, ma w swojej gamie modele, które stanowią swoiste koło zamachowe sprzedaży. Są to przede wszystkim konstrukcje o uniwersalnym charakterze, które trafiają w gusta najszerszej grupy odbiorców. Nie są technologicznymi cackami, bowiem nie chodzi w nich o wyśrubowane osiągi. Raczej o wyjątkową przyjemność z jazdy i łatwość prowadzenia, którymi można się cieszyć zarówno w mieście, jak i na szosie.

Z sercem sportowca

HondaWłaśnie tego pokroju motocyklem jest Honda CBF 1000, znacznie sprawniejsza niż klasyczne „golasy” i wygodniejsza niż przedstawiciele klasy sportowo-turystycznej. Taki sportsmen w garniturze - spokojny i stateczny, ale zawsze gotowy do użycia swoich pokaźnych mięśni. W CBF 1000 tkwi bowiem potencjał silnika sportowej Hondy Fireblade. To ważna, choć niejedyna zaleta, która przysporzyła temu modelowi sporej popularności.

Model CBF 1000 zadebiutował w sezonie 2006, dwa lata po premierze CBF 600 i rok po debiucie CBF 500. Honda zebrała doświadczenia z mniejszymi motocyklami tej serii i powieliła ich koncepcję w klasie wyższej. Z grubsza polegała ona na stworzeniu atrakcyjnego i wygodnego motocykla codziennego użytku z lekko sportowym zacięciem. Takiego, który dzięki przystępnej cenie mógłby zainteresować licznych klientów.

Troskę o koszty najwyraźniej widać w ramie. Ma ona grzbietową konstrukcję i wygląda jak aluminiowy element żywcem przejęty z motocykla sportowego, ale tak naprawdę wykonano ją ze stali. System przeciwpoślizgowy nie trafił do standardowego wyposażenia i był dostępny tylko za dopłatą.Honda

Nie oszczędzano za to na silniku. To czterocylindrowiec słynnej Hondy Fireblade, choć nieco uproszczony i zmodyfikowany pod kątem lepszej elastyczności. Przekonstruowano między innymi głowicę cylindrów, zmniejszając średnicę kanałów ssących. Zmieniono również układ zasilania, który w Fireblade miał po dwa wtryskiwacze na cylinder. Tu zastosowano po jednym wtryskiwaczu w każdym z kanałów dolotowych i w zupełności to wystarczyło. Zmniejszono w ten sposób moc maksymalną, ale poprawiono dynamikę silnika w zakresie niskich i średnich obrotów.

Do nowej charakterystyki dopasowano również przełożenie końcowe. Efekt był znakomity. Czterocylindrowiec CBF 1000 posłusznie przyśpieszał już od 2000 obr/min, a elastycznością dorównywał motocyklom z silnikami klasy 1200 ccm. Wysoki moment obrotowy generowany od niskich obrotów świetnie sprawdzał się w codziennej jeździe. Użytkownicy chwalili sobie również dwustopniową regulację szyby w owiewce oraz przestawianą kanapę. W przeciwieństwie do CBF 600 siedzisko miało nie tylko zmienną wysokość, ale również regulację przód-tył.

Niewiele zmian

Nowoczesny silnik CBF 1000 dysponował wielofunkcyjnym katalizatorem i spełniał normę czystości spalin Euro 3. Podwozie spisywało się znakomicie, a niezbyt szerokie opony sprzyjały zwrotności. Nie można było również narzekać na hamulce. Wszystko działało bez zarzutu. Zarówno kierowca i pasażer mieli wystarczająco dużo miejsca. Poręczna CBF 1000, zapewniająca bardzo wygodną pozycję kierowcy, sprawdzała się tak podczas codziennej jazdy po mieście, jak i w dłuższych trasach. Dzięki owiewce jazda po autostradach i trasach szybkiego ruchu również nie sprawiała problemu. Honda zadbała o możliwość zakupu fabrycznych akcesoriów, na przykład zestawu trzech kufrów bagażowych.Honda

Do 2010 r. zmiany konstrukcyjne były kosmetyczne. W sezonie 2010 do CBF 1000 dołączyła wersja F z mocniejszym o 9 KM silnikiem, bardziej rozbudowaną owiewką i zupełnie nową deską rozdzielczą, wyposażoną w ciekłokrystaliczne wyświetlacze. Nowy układ wydechowy „4 w 1” nadawał jej bardziej sportowy wygląd. Obie wersje przez rok oferowano równolegle. Od 2011 r. pozostała już tylko zmodernizowana odmiana, przy czym z nazwy odpadło dodane wcześniej F.

Wszechstronny prymus

W teście porównawczym z 2007 r. CBF 1000 zestawiono z najgroźniejszym rynkowym rywalem - Suzuki Bandit 1250 S. Wynik był remisowy, co tak naprawdę oznaczało zwycięstwo Hondy, która miała mniejszą pojemność silnika.

Zalety
+ mocny i elastyczny silnik
+ stabilne podwozie
+ skuteczne hamulce
+ dobra zwrotność
+ wysoki komfort jazdy
+ wszechstronność
+ mała awaryjność

Najmocniejszą stroną CBF okazał się właśnie silnik. W 2008 r. podczas testu porównawczego CBF znów wygrała z Banditem, przegrywając jednak z Yamahą FZ1 Fazer. Wynik był przesądzony, bowiem Yamaha dysponowała silnikiem mocniejszym o 52 KM i została wysoko oceniona ze względu na osiągi. Rywale z mocą 98 KM nie mieli żadnych szans. Z kolei w teście porównawczym, mającym wyłonić najlepszy motocykl do podróży po zwykłych, pozamiejskich drogach CBF zwyciężyła, zostawiając w pobitym polu między innymi Yamahę FJR 1300 i BMW R 1200 GS. Takie wyniki pozwalają uznać CBF 1000 za konstrukcję naprawdę udaną.

Pogodzić się z ceną

Nawet najlepszy motocykl, jeśli się psuje, przestaje być atrakcyjny. Ale CBF 1000 nie sprawia kłopotów i nie przepada za mechanikami. Nie zanotowano żadnych, typowych awarii mechanicznych lub elektrycznych, a największym problemem motocykla są jedynie pęknięcia w punktach mocowania owiewki. Nieco bardziej wytrzymała mogłaby być też powłoka lakiernicza na tylnym wahaczu i ramie. Zwłaszcza w tych okolicach, gdzie trafiają wyrzucane spod kół kamienie. Odpryski zamieniają się w ogniska korozji , które szpecą motocykl i które trzeba naprawiać.

Wady
- nieco za miękki widelec
- wysoka cena

Warto dodać, że dla modelu CBF 1000 nie ogłaszano żadnych serwisowych akcji przywoławczych, co dobrze świadczy o dopracowaniu konstrukcji. Jak widać, jest to godna polecenia maszyna, potrafiąca sprawić wiele frajdy i mogąca być wszechstronnie wykorzystywana do rozmaitych celów - od codziennych dojazdów do pracy, po transeuropejskie wycieczki. Prawdziwa siła spokoju, pozbawiona narowistych zachowań i pełna prostej elegancji. Ma tylko jedną wadę: choć na rynku nowych motocykli uchodziła za tanią, to na rynku wtórnym ceny tego modelu wcale nie są szczególnie atrakcyjne. I z tym niestety trzeba się pogodzić.

Tekst Dariusz Dobosz | Zdjęcia Honda

Publikacja w numerze 8/2012 Świata Motocykli.

Dane techniczneHonda

Silnik
Typ: 4-suw chłodzony cieczą
Układ: R4
Rozrząd: DOHC, 4 zawory na cylinder
Pojemność skokowa: 998 ccm
Średnica x skok tłoka: 75 x 56,5 mm
Stopień sprężania: 11,0:1
Moc maksymalna: 72 kW (98 KM) przy 8000 obr/min
Maksymalny moment obrotowy: 93 Nm przy 6500 obr/min
Zasilanie: wtrysk paliwa, 36 mm
Smarowanie: z mokrą miską olejową
Rozruch: elektryczny
Alternator: 344 W
Zapłon: bezstykowy, elektroniczny

Przeniesienie napędu
Silnik-skrzynia biegów: koła zębate, 1,604
Sprzęgło: wielotarczowe, mokre
Skrzynia biegów: sześciostopniowa
Przełożenia: I-2,714; II-1,941; III-1,578; IV-1,363; V-1,217; VI-1,115
Napęd tylnego koła: łańcuchem rolkowym typu o-ring, 2,687

Podwozie
Rama: otwarta, grzbietowa, stalowa
Zawieszenie przednie: teleskopowe, 41 mm, skok 120 mm
Zawieszenie tylne: wahacz wleczony, centralna kolumna resorująco-tłumiąca, skok 120 mm
Hamulec przedni: tarczowy, podwójny, 296 mm, dwutłoczkowe zaciski pływające (w wersji z ABS trójtłoczkowy pływający)
Hamulec tylny: tarczowy, 240 mm, dwutłoczkowy zacisk pływający (w wersji z ABS trójtłoczkowy pływający)
Opony przód/ tył: 120/70 ZR 17  /  160/60 ZR 17Honda

Wymiary i masy
Długość: 2156 mm
Szerokość: 782 mm
Wysokość: 1238 mm
Wysokość siedzenia: 780-810 mm
Rozstaw osi: 1483 mm
Masa bez płynów: 220 kg (z ABS 222 kg)
Masa pojazdu gotowego do jazdy: 252 kg (z ABS 254 kg)
Dopuszczalna masa całkowita: 445 kg
Zbiornik paliwa: 19,3 l

Osiągi
Prędkość maksymalna: 228 km/h
Średnie zużycie paliwa: 5,7 l/100 km
Przyśpieszenia: 0-100 km/h 3,7 s; 0-200 km/h 15,8 s; 60-140 km/h 7,7 s

Dane obsługowe i eksploatacyjne
Przegląd techniczny: co 6000 km
Wymiana oleju: co 12 000 km
Olej silnikowy: SAE 10 W 30 (3,6 l z wymianą filtra)
Olej teleskopowy: SAE 10 W, 0,437 l w każdej goleni widelca
Luz zaworowy przy zimnym silniku: zawory ssące 0,16 mm, wydechowe 0,32 mm
Świece zapłonowe: NGK CR8EH-9, Denso U24FER9
Odstęp elektrod świec zapłonowych: 0,8-0,9 mm
Ciśnienie w ogumieniu: z przodu 2,5 bar, z tyłu 2,9 bar

Orientacyjne ceny w tys. zł.

Rocznik/

wersja

2006

2007

2008

2009

2010

CBF1000

17,0

19,0

21,5

24,5

30,5

CBF1000F

 

 

 

 

33,0

ZOBACZ TAKŻE

Komentarze (12)
Zaloguj się
  • Gość: marcin

    Oceniono 9 razy 7

    Typowy artykul jakich wiele w Swiecie Motocykli bez zaglebiania sie w szczegoly. Same zalety i zadnych wad. Mam ten model rocznik 07 i pomimo ze jest to udane moto to jego slaba strona jest elektryka. Tak jak w wiekszosci Hond. Tak jak napisal Zbyhu przepalajace sie alternatory to jedna z nich, na szczescie zerwis wymienia je w ramach gwarancji, ale ta informacja nie jest przez nich rozpowszechniana a sama naprawa (niezbyt skomplikowana i mozliwa do zrobienia w jedno popoludnie) trwa okolo miesiaca. Kolejny minus to akumulator a raczej bateryjka. Pojemnosc 8,6 Ah dla silnika 1000ccm to jakas kpina. Troche sie rozladuje lub straci fabryczna pojemnosc i juz nie odpalimy, bo braknie iskry na swiecach. Co ciekawe w
    Transalpie 650 ccm mialem aku 12 Ah. Zdarzyl tez sie problem z immobiliserem a konkretnie z nadlamanym kablem idacym od niego. Udalo sie to naprawic wlasnymi silami. Motocykl faktycznie jest udany szczegolnie w wersji z ABS, jednak nie idealizowal bym go tak bardzo jak autor powyzszego tekstu. Pzdr.

  • Gość: zbyhu

    Oceniono 7 razy 7

    Ale motocykl jednak ma typowy słaby punkt. Jest nim alternator. Honda "po cichu" prowadzi akcję serwisową, kto się zgłosi do nich ze spalonym alternatorem, ten dostanie nowy gratis. U mnie altek padł przy ok. 86 tyś.km, a wielu moich znajomych miało podobny problem przy znacznie niższych przebiegach.

  • Gość: OZik

    Oceniono 3 razy 3

    Jestem użytkownikiem Hondy CBF600 i miałem przyjemność jeżdzić CBF1000. Naprawde solidne, mocne, wygodne, dynamiczne maszyny. CBF1000 odziwo BardzoDobrze sprawuje sie w mieście. Stosunek mocy do spalania jest OK. Naprawde polecam każdemu. Wyjątkowa maszyna.

  • Oceniono 2 razy 2

    kupilem ten model jako 2 do turystyki we 2 i jestem b.zadowolony. Silnik ma porządny ciąg od najmniejszych obrotów. Wady? Są, i z najbdziej wkurzajacych jest szyba - przy 182cm ochrona jest b.kiepska. Przy 4-5 tys. Obr. owiewki wpadają we wkurzajacy rezonans. W motocyklu brakuje mi wysw. biegu - często szuka się 7 . Na tylnym wachaczu nie ma błotnika - ten rejon motocykla niesamowicie się brudzi. W większości przypadków wady da się wyeliminować. Przy kupnie bratem pod uwagę Fz1 Fazer ale do turystyki ten motocykl jest dużo gorszy od CBF 1000. Z fazera przydalaby się niska waga. Ogólnie polecam gorąco ten motocykl, również do codziennego użytku.

  • 0

    Jeżdżę na hondzie cbf 1000 rocznik 2007 od dwóch lat. Wcześniej miałem Hondę cbf 600N. I dlatego mój wybór nie mógł być inny jak cbf 1000. Ten motorek jakby tak wyglądał jak się nim jeździ i użytkuje byłby motorem w swojej klasie nie do pobicia. Żaden inny by mu nie dorównał. Moje szczęście polega na tym że o taki motor mi chodziło. Bez fajerwerków i szpanerskiego wyglądu. Jeśli chodzi o jazdę, prowadzenie i wygodę to dla mnie bomba. Przy wzroście 180, mam zamontowaną wyższą szybę, i komfort jazdy bardzo się poprawił. Prędkość do 150 km/h to bajeczka na tym motorku. Wyższe prędkości to żaden problem , ale już zaczyna trochę wiać. Zresztą czego oczekiwać to nie BMW k 1600 gtl. gdzie przy 200 km/h odpalasz papierosa od zapałki. CBF świetnie spisuje się w mieście choć nie jest to maleństwo. Jeśli chodzi o dalszą turystykę to ta maszyna jest w swoim żywiole, i kierowca również. Od tankowania do tankowania nie ma potrzeby schodzenia z motoru, czasami nawet mnie wkurzało że muszę zatrzymać się na stacji. Przetestowałem motorek ostatnio na trasie pod względem zużycia paliwa. Przy prędkości nie przekraczającej 120 km/h spalanie 5,4 litra. I żeby była jasność, utrzymywałem cały czas prędkość 120 km/h. Podejrzewam że przy prędkości od 90-100 km/h spalanie mogłoby się nawet zamknąć poniżej 5 litrów. Ale kto tak jeździ takim motorkiem. Ostra jazda niestety powoduje duży apetyt. Przy jeździe od 160 -180 km/h i więcej, lekko łyknie około 8 litrów a i więcej. Silnik od Hondy Fireblade 1000, oczywiście po modyfikacjach, nie czarujmy się że to ten sam piec, ma potężny ciąg od dołu. moment obrotowy niesamowity. Jak na niecałe 100 koni pędzi jak rakieta. Oczywiście konie pomału zdychają przy obrotach około 7000-8000, gdzie w Bladym dopiero ożywają ale nie o to tu chodzi. Na światłach przy odrobinie znajomości tego motorku można zostawić za sobą nie jednego tak zwanego "ścigacza" , wiem bo nie raz to zrobiłem. Niestety bardzo, powtarzam, bardzo słabym punktem tego motorku jest przepalający się alternator. A dokładnie jego stojan. Miałem okazję go już wymieniać. Koszt stojana to od 450-600 zł. Druga sprawa, akumulator. Jak napisał kolega poniżej ten akumulator nadaje się do skutera a nie potężnego motocykla o pojemności 1000. Jak chcemy aby nam alternator służył jak najdłużej, musimy bardzo dbać o akumulator. Znam przypadki wymiany po 4 latach użytkowania motoru nawet 3 akumulatorów. Ale były to motorki bardzo mocno obciążone że tak powiem elektrycznie. Kupa gadżetów, w gwoli ścisłości to żadna tajemnica chodzi o motory które pracują w naszej Policji. Większość w nich już miała wymieniane alternatory. Gdzieś czytałem że alternatory do Hondy CBF 1000 dostarczali trzej dostawcy. I niestety jeden z nich dostarczał je wadliwe. A więc wcale nie jest powiedziane że każda CBF-ka musi mieć problem z alternatorem. Ja akurat trafiłem na model z felernym alternatorem. Reasumując, ten model Hondy CBF 1000 jest solidną maszyną z silnikiem co NAJWAŻNIEJSZE cholernie trwałym i przy prawidłowym użytkowaniu niezniszczalnym (wiem, wszystko można zniszczyć), jeśli miałbym ponownie wybierać, nawet sekundy bym się nie zastanawiał nad wyborem motoru - TYLKO HONDA CBF 1000. A przypadek z alternatorami, to tylko przypadek. Widząc jak psują się inne motory, i ile maja usterek to ten alternator to śmiech na sali. Tak szczerze, to mógłbym o nim wcale nie pisać, ale chcę być do końca obiektywny. Jak odbierałem motor od mojego znajomego który jest mechanikiem motocyklowym, z krwi i kości, powiedział " a teraz brachu idź do pracy i zarabiaj na benzynę, bo w tej maszynie silnik nie może stygnąć".

  • Gość: Grzegorz

    0

    Zdarzają się dość często również kłopoty z prawym przełącznikiem na kierownicy. Zaśniedziałe i wygięte styki to słaby punkt CBF'y . Widać tez oszczędności w postaci braku dbałości o drobne elementy.. Czarne śruby mocowania zbiornika paliwa, szare, matowe i "kanciaste" wykończenie dźwigienki zmiany biegów czy hamulca, brak zaślepek osi wahacza, czarne regulatory położenia klamek. itp małe "pierdólki."
    Co prawda to tylko wygląd, ale mogło by być lepiej.Jednak technicznie motocykl można uznać za porządną i trwała konstrukcję.
    Jest łatwy i lekki w prowadzeniu, wiele wybacza i nie zaskakuje kierowcy. Na dodatek jest dość oszczędny w zużyciu paliwa..

  • Gość: hans

    Oceniono 22 razy -8

    Bardzo solidny, niezawodny motocykl, ale niestety wyjątkowo brzydki i nudny.
    Moto idealne dla starszego goscia, ktory nie ma zbyt wysokich wymagan jesli chodzi o stylistyke a szuka solidnej, uniwersalnej maszyny do miasta i w dalsza podroz.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX