Nowa fala elektrycznych motocykli Zero [wideo]

Elektryczne jednoślady to zjawisko, którego nie można dłużej lekceważyć. Przekonacie się o tym śledząc relacje z zakończonego właśnie salonu motocyklowego Intermot w Kolonii (1-5 października) i czytając poświęcony motocyklom na prąd materiał w listopadowym Świecie Motocykli, który ukaże się 16 października.

Raz po raz pojawiają się informacje o kolejnych odsłonach elektrycznych jednośladów. To już nie jakaś fanaberia. Elektryczne motocykle coraz śmielej wdzierają się na rynek. Dopiero co pisaliśmy o projekcie elektrycznego Harleya - Live Wire, a już mamy kolejne doniesienia z salonu motocyklowego w Kolonii o udoskonaleniach, jakie kalifornijska firma Zero Motorcycles, znana od 2006 roku z produkcji bezemisyjnych jednośladów, wprowadza w swojej ofercie na przyszłoroczny sezon.

Zobacz także: Harley-Davidson LiveWire | Elektryczny odrzutowiec

Do zmian mniej istotnych z punktu widzenia użyteczności, choć ważnych dla wrażeń z jazdy, należy standardowo instalowane we wszystkich modelach zawieszenie Showa, system ABS Boscha i opony Pirelli. Dzięki nim do entuzjazmu, jaki podobno udziela się kierowcy, kiedy dosiada maszyn marki Zero, dołączają także pozytywne wrażenia, jakich może dostarczyć wyszukane i dopracowane zawieszenie, skuteczność i dozowalność układu hamulcowego oraz świetna trakcja.

Dla tych, którzy obserwują rozwój świata elektrycznych motocykli z rezerwą, ważniejsze będą informacje o postępie, jaki Amerykanie poczynili pod względem efektywności w magazynowaniu energii. Litowo-jonowe baterie mają teraz bowiem o 10 procent większą pojemność (dostępne w modelach S, SR i DS). Z akcesoryjnym Power Tankiem, zasięg motocykla zbliża się do 300 kilometrów w ruchu miejskim, 150 km na autostradzie przy stałej prędkości ponad 110 km/h (lub 180 km przy 90 km/h). Kalifornijczycy nie boją się dać na zespół napędowy 5-letniej gwarancji (do przebiegu 160 tys. km dla wersji S, SR i DS oraz 80 tys. km dla wersji FX).

Wśród zalet Zero Motorcycles producent wymienia pokaźny, wynoszący 144 Nm moment obrotowy, dostępny od najniższych obrotów, brak przekładni i ekstremalnie uproszczoną budowę i obsługę, pozwalającą skupić się na prowadzeniu pojazdu i czerpaniu radości z jazdy. Zmodernizowane wersje na sezon 2015 mają się pojawić w Europie w lutym przyszłego roku. Ceny w Niemczech: od niespełna 10 tys. euro za crossowy model FX do ponad 17 tys. euro za wersje szosowe. Jak jeżdżą? Możecie sobie to wyobrazić oglądając filmy promocyjne.

Marki takie, jak Zero Motorcycles warto zapamiętywać już teraz, bo - jak przekonacie się z materiału Dariusza Dobosza, który przygotowaliśmy dla Was w dziale technika, a który znajdziecie w listopadowym wydaniu Świata Motocykli - na świecie, a zwłaszcza na Dalekim Wschodzie, sprzedaż elektrycznych jednośladów już idzie w grube miliony sztuk! Choć, to fakt, dominują skutery, jak się szacuje, w najbliższych latach aż 40 procent jednośladów na prąd będą stanowić motocykle!

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Zobacz także
  • Sora, to kanadyski pomysł na elektryczny motocykl. Sora - elektryczny motocykl z Quebeku
  • Kawasaki J to koncepcyjny motocykl elektryczny Kawasaki J | Elektryczny Ninja
  • Zero S ZF9 Elektryczne jednoślady, część 2
Komentarze (1)
Nowa fala elektrycznych motocykli Zero [wideo]
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • je-basia

    Oceniono 39 razy -23

    W Niemczech ta fala dotarła przed 1.5 rokiem. I na szczęście już odeszła.
    Wg praw i zasad fizyki energia zgromadzona w akumulatorach wystarczy jedynie na to, na co dziś wystarcza. Jeden raz zastartować, dwa razy pierdnąć pod górę i to wsio. Pozostałe 600 kg akumulatorów trzeba wozić ze sobą. Rozładowane i naładowane - tyle samo ważą. A paliwa ubywa. Masy ubywa, która zamienia się na energię. A jak pisał Einstein na temat energii? E=mc2 !. Proszę? jaką masę tracą nawet najlepsze akumulatory? Wot i wsio, jak mawiał Wania-konstruktor.
    Ten cały program elektrycznych aut to tylko polityczny, publicystyczny efekt, bo nic, nigdzie się nie oszczędzi. Poza tym energia elektr. z kontaktu też zużywa energię na jej produkcję i straty przesyłowe do 50 %. Nie mówiąc już o tym ile energii kosztuje produkajua akumulatora z ziem rzadkich, etc. etc.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy