Prawie najtańsza zbroja motocyklowa - test wideo

19.11.2015 12:39
Udało nam się kupić jedną z najtańszych zbroi motocyklowych na Allegro. Czy coś za 44,90 zł (z przesyłką) jest w stanie Was ochronić?

Przerażające jest to, że aukcji na których możecie kupić tego typu zbroje jest zatrzęsienie. Oczywiście nie mamy nic do certyfikowanej odzieży tego typu i jesteśmy za tym by ją stosować. Pamiętajcie jednak, że coś co kosztuje 44 zł po prostu nie może chronić, a zastosowane w czymś takim materiały i ochraniacze nawet nie leżały blisko tych z odpowiednimi certyfikatami.

Ponieważ wszyscy baliśmy się w tym jeździć zatrudniliśmy do testu Studenta. W jego wypadku też zadziałał instynkt samozachowawczy i postanowił nie wywalać się w tej zbroi na motocyklu. Rozwalił ją za to po prostu w rękach. Zobaczcie jak bardzo tania zbroja może Wam zaszkodzić, a nie pomóc w razie wypadku na motocyklu!

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Komentarze (10)
Prawie najtańsza zbroja motocyklowa - test wideo
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d

    Oceniono 73 razy 51

    Zamiast przetestować w jakim stopniu to chroni i jak taka ochrona ma się do innych produktów na rynku, pokazaliście że ten produkt można zniszczyć.
    Przeciętny przedszkolak może zniszczyć dowolny przedmiot, włącznie z kulką od łożyska. I z tego działania wynika tyle samo co z waszego testu.

  • pocomiwaszekonto

    Oceniono 26 razy 16

    Lekko-pół-średni z twarzą wykrzywioną debilnym grymasem pastwi się na bogu ducha winnej zbroi. Zastanowiliście się jaki rodzaj ochrony stanowi zbroja? Nie ma chronić przed rozerwaniem, tarciem, szlifem! Ma chronić przed uderzeniem.Elementy plastikowe rozpraszają siłę uderzenia na większą powierzchnię, zabezpieczając np przed złamaniem, same ulegając zniszczeniu. Siatka płócienna? To nie kolczuga. Jej zadanie polega na utrzymywaniu elementów plastikowych w określonym miejscu, tak aby w razie W, protektory były tam gdzie należy, by mogły spełnić swoje zadanie.
    Przed szlifem, tarciem chronią inne ciuchy - kurtki, spodnie.
    endurowcy jeżdżą w zbrojach i lekkich koszulkach. Upadają na glebę, kamienie, korzenie przy małych prędkościach. Kolesie na ścigach jeżdżą w grubych skórach, cordurach z protektorami - ochrona przed upadkiem i szlifem.

  • re_x

    Oceniono 10 razy 10

    przetestujcie lepiej IQ tego "testera"...on nie wie , że XXL jest większym rozmiarem niż L czy XL?!przecież to bełkot "generalnie elka XL jest na mnie zawsze dobra, tutaj XXL jest niestety za duża...no może najmniejszy nie jestem...w pasie, ale bez przesady!Zmieścić się w nią teoretycznie mogłem "...czy ten człowiek jest trzeźwy? wie o czym mówi?to w końcu jak jest za duża( i taka powinna być jak to XXL!), to jak mógłby się w niej nie zmieścić??to sprzeczne..

  • krynston

    Oceniono 3 razy 3

    I po co takie coś? Który żółw wytrzyma takie zginanie? A jeśli nawet wytrzyma, a zadziałałaby taka siła zginająca podczas wypadku to puszczą paski którymi jest przypięty żółw i on ocaleje a kręgosłup nie. Nawet jak nie puszczą to pęknie kark- jego żółw nie chroni. Tak jak ktoś tu napisał- zbroja ma rozkładać siłę uderzenia na większą powierzchnię i ta akurat to zrobi. Oczywiście lepiej markowa, ale niech sobie student bez zarobków kupi taką z 300-500 PLN na skuter albo pierdzipęda 125 cm do jazdy na uczelnię i z powrotem, który zrobi 1 tyś kilometrów na sezon. A test odrywania paneli od bluzy to już w ogóle bezsens- po glebie i tak zbroja jest do wywalenia więc co za różnica czy będzie się trzymać kupy czy nie? Oby podczas wypadku obroniła przed pierwszym uderzeniem- później impet spada (mówię tu o glebnięciu w mieście przy prędkościach np. około 70-80 km/h a nie gnaniu 200 km/h po autostradzie). Acha- kask też da się w rękach rozmontować, urwać szybę, wyrwać wnętrze, spowodować pęknięcie- czy to świadczy o jego wadzie i niskiej jakości?

  • birdy-niam-niam

    Oceniono 4 razy 2

    "...coś co kosztuje 44 zł po prostu nie może chronić..."
    aha, czyli coś jak z dziennikarstwem za 99gr/miesiąc?
    kumam, kumam...

  • m78k

    Oceniono 1 raz 1

    Głupi gość. Nie udało mu się zniszczyć zbroi. Nic się nie podarło. Nic nie pękło. Złamanie żółwia nic nie znaczy, bo każdy, nawet za milion się złamie, bo ma ruchome połączenia. To nie kij od szczotki. Poza tym to że elementy żółwia dały się oderwać od siatki, to pewnie jest uzasadnione konstrukcyjnie, bo w przeciwnym wypadku, podarła by się siatka i w razie wypadku spadła cała zbroja, zamiast jednego ogniwa. Mnie ta zbroja bardzo się podoba. Na pewno chroni. Gdyby miała certyfikaty, to by nie kosztowała 44,90, tylko 500. Ta różnica, to haracz dla Unii i innych, krajowych, państwowych sępów. Z tego co było widać na filmie konstrukcja i użyte materiały nie odbiegają od certyfikowanych, przez to droższych modeli. Inne droższe, certyfikowane modele na pewno są z resztą produkowane w tej samej fabryce, co te niecertyfikowane. Tak samo jak kiedyś telefony komórkowe wszystkich marek w we wszystkich przedziałach cenowych były produkowane w jednej, chińskiej fabryce.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy