Ariel SF.31 | Angielski duch

Nazwa wytwórni rowerów, a później angielskich motocykli została wybrana przez jej założycieli, których zainspirowała postać radosnego 'powietrznego duszka' z Szekspirowskiej 'Burzy'. Dlaczego akurat nim? Któż to wie. Może był to prawdziwie angielski duch?
1 Ariel SF.31 - angielski duch Ariel SF.31 - angielski duch Fot. Tomasz Tomaszewski

Ariel - powietrzny duch

O marce Ariel można napisać dużo. Firma zaczynała jak wiele podobnych: rozwinęła się na przełomie wieków, prosperity osiągnęła w latach 20., przycisnął ją kryzys po krachu na Wall Street, na prostą wychodziła w drugiej połowie lat 30. Podczas wojny przedsiębiorstwo było nastawione na produkcję militarną, po niej przeszło "rekonwalescencję". Próbowano znaleźć miejsca na odradzającym się rynku. Po tym wszystkim nastąpiły krótkie lata oddechu i powolnego zmierzchu. Tak w skrócie wyglądało to bogate w wydarzenia stulecie - od 1870 roku do lat 70. XX wieku - jednej z ikon brytyjskiej motoryzacji jednośladowej.Ariel SF 500 ccm, 18 HP

W ciągu dziesięciu dekad Ariel miał niezwykłe wzloty. Na początku, gdy produkowano rowery, firma opatentowała system szprychowania kół, w którym masywne, działające na ściskanie szprychy zastąpiono takimi jak stosowane dziś, tj. rozciąganymi. Gdy wsiadamy codziennie rano na rower czy motocykl, pewnie nie zdajemy sobie z tego nawet sprawy. A Ariel nie bał się też korzystać z osiągnięć innych. W piastach stosował np. opatentowane przez firmę Fichtel & Sachs rozwiązanie z wolnobiegiem. O szczegółach rozwoju i sukcesach tej marki przeczytacie w archiwalnych numerach Świata Motocykli.

2 Ariel SF.31 - angielski duch Ariel SF.31 - angielski duch Fot. Tomasz Tomaszewski

Wyścig z czasem

Aby zrobić zdjęcia prezentowanego motocykla, musiałem się napocić. Dosłownie i w przenośni. W gorący czerwcowy piątek deszczowe chmury tylko czyhały na okazję, by lunąćAriel SF 500 ccm, 18 HP, i jedynie sporadycznie pozwalały promieniom słońca dosięgnąć ziemi. Gdy wsiadałem na duże Suzuki, czułem w kościach nadchodzący deszcz. Po kilku kilometrach przeczucia sprawdziły się: lało przez większość drogi, a kiedy przestało, wyszło ostre słońce.

Gnałem przez Polskę do wrocławskiej Pracowni Restauracji Pojazdów OldtimerbazaR. Niestety na ostatnich kilometrach, w zakorkowanym mieście pomyliłem drogę. Na miejsce dotarłem dosłownie w ostatnim momencie! Za 30 minut zakład zamykano i wszyscy marzyli już o odpoczynku. Lecz mnie czekała intensywna praca, choć inna niż codzienne obowiązki biurowe.

3 Ariel SF.31 - angielski duch Ariel SF.31 - angielski duch Fot. Tomasz Tomaszewski

W pełnym blasku

Gdy z kufrów wyciągałem aparat i obiektywy, z ciemnego garażu wyjechała długa, potężna maszyna. W oczy rzucały się nie tylko jej zaskakujące gabaryty, lecz także silnik z głęboko pochylonym ku przodowi cylindrem. W blasku słońca trudno było patrzeć na ten błyszczący motocykl. Potężne "ryby" tłumików, rury wydechowe i częściowo chromowany zbiornik paliwa po prostu oślepiały. Zaraz, zaraz! Rury wydechowe nie trafiają bezpośrednio do kolektora wydechowego. Tam jeszcze "coś" jest... Pod pochylonym cylindrem umieszczono wielkich rozmiarów tłumik wstępny - komorę rozprężną.

Motocykl został ustawiony w dogodnej do zdjęć pozycji. Można mu się było przyjrzeć dokładniej.

4 Ariel SF.31 - angielski duch Ariel SF.31 - angielski duch Fot. Tomasz Tomaszewski

Technika czy sztuka?

W Arielu wszystko jest na swoim miejscu. W rurową ramę wmontowano rzucający się w oczy układ napędowy z charakterystyczną osobną skrzynią przekładniową. Masywna osłona sprzęgła i łańcuchów z lewej strony nie pozwala zauważyć tego szczegółu. Osobne mocowanie mechanizmów widać dopiero z prawej. Na początku lat 30. cztery biegi były raczej wyjątkiem, a standardem - trzy przełożenia. W Arielu czwarte jest więc niejako bonusem.Ariel SF 500 ccm, 18 HP

Pochylenie cylindra sprawiło, że dwuzaworowa głowica jest dobrze chłodzona. Dla polepszenia warunków pracy zaworu ssącego doprowadzono do niego smarowanie. Dla widocznej galerii zaworowej idealnym rozwiązaniem byłaby szczelna pokrywa. Żywotność i niezawodność zyskałyby na tym. Cóż, w tamtych latach nie myślano o takich problemach, a lejący się po nogach olej silnikowy można uznać za normę.

Gdy patrzymy z perspektywy siedzenia kierowcy, pierwszym rzucającym się w oczy elementem jest konsola z zegarami. Wydaje się, że w "anglikach" wielkogabarytowe, niezgrabne, choć użyteczne konsole nigdy nie wyszły z mody. Za każdym razem, gdy na nie patrzę, zastanawiam się, jak można tak bardzo zniekształcić linię motocykla dla funkcjonalności? Temu modelowi niczego poza tym nie brakuje. Jest angielski do szpiku. Każde rozwiązanie świadczy o jego rodowodzie, urzeka. Zastanawiające, gdzie leży granica między zimną techniką a sztuką?

5 Ariel SF.31 - angielski duch Ariel SF.31 - angielski duch Fot. Tomasz Tomaszewski

Jeden z sześciu

Prezentowany model SF produkowano wyłącznie w 1931 roku i to stanowi oAriel SF 500 ccm, 18 HP jego wyjątkowości. Zresztą 1931 rok był dla Ariela szczególny. Po pierwsze - wprowadzono sześć zupełnie nowych modeli (zasługują na osobny opis). Większość wyposażono w nowe silniki z głęboko pochylonym cylindrem (30° od poziomu): dolnozaworowy SB.31 oraz górnozaworowe SF.31 i SG.31, odpowiednio z dwu- i czterozaworowymi głowicami.

Niski silnik umożliwiał również niskie zamocowanie siedzenia. Dzięki temu kierowca może pewnie postawić stopy na jezdni, co jest ważne dla niższych osób. Za to wyżsi mogą mieć problem ze znalezieniem wygodnej pozycji dla nóg w czasie jazdy.

Pochylenie cylindra ułatwiło chłodzenie, zwłaszcza tylnych ścianek, i poprawiło sprawność silnika a w konsekwencji moc, dynamikę i prędkość maksymalną. Gorszym skutkiem było to, że silnik potrzebował więcej miejsca w kierunku wzdłużnym. Cóż, interesująca konstrukcja Ariela jest też efektem licznych kompromisów. Trzeba to zaakceptować lub poszukać innej maszyny.

6 Ariel SF.31 - angielski duch Ariel SF.31 - angielski duch Fot. Tomasz Tomaszewski

Dane techniczne Ariel SF 500 ccm, 18 HP

SILNIK

Typ: czterosuwowy, górnozaworowy (OHV), dwa zawory, chłodzenie powietrzem

Układ cylindrów: jednocylindrowy, tzw. sloper (cylinder pochylony pod kątem 30 stopni od poziomu)

Pojemność skokowa: 498 ccm

Średnica/skok tłoka: 86,4/85 mm

Moc: 18 KM

Zasilanie: gaźnik Amal

Smarowanie: zębata pompa oleju, tzw. sucha miska olejowa

Rozruch: kickstarter

PRZENIESIENIE NAPĘDU

Sprzęgło: wielotarczowe, mokre

Skrzynia biegów: firmy Burman, czterostopniowa z ręczną dźwignią zmiany biegów

Napęd tylnego koła: łańcuch rolkowy

INSTALACJA ELEKTRYCZNA

Napięcie znamionowe: 6 V

Prądnica: magdyno Lucas, montowane za dodatkową opłatą

Zapłon: Lucas

PODWOZIE

Rama: podwójna, wykonana z rur stalowych

Zawieszenie przednie: trapez z tłumikami ciernymi odbicia i skrętu

Zawieszenie tylne: sztywne

Opony: 26x3,25 lub 26x3,00

Hamulce: bębnowe, średnica bębna 177,8 mm

WYMIARY I MASY

Dł./Szer./Wys.: 2200/760/960 mm

Rozstaw osi: 1400 mm

Wysokość siedzenia: 670 mm

Prześwit: 130 mm

Pojemność zbiornika oleju: 2,3 l

Pojemność zbiornika paliwa: 11,5 l

Masa własna: 160 kg

Komentarze (1)
Ariel SF.31 | Angielski duch
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • mgurdak

    Oceniono 2 razy 0

    500 cm3 i 18 KM - i dlatego ten motor jeździ do dziś. A moja konserwa (tzw. samochód)? Pojemność 1,6 l i 120 KM, przebieg niecałe 100 tyś a samochód jeździ gorzej jak zdezelowany Władymirec, który zorał wszystkie pola PGR-u.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX