Gazeta.pl > Motocykle >  Uzywane

Yamaha XJ 600 Diversion | Opinie Świata Motocykli

Dariusz Dobosz
24.12.2013 10:00
A A A Drukuj
Następcę Yamahy XJ 600 zaprezentowano w 1991 r. Był zupełnie nową konstrukcją. O tym, że mamy do czynienia z modelową kontynuacją, świadczyła nazwa: dodano przydomek Diversion i literę S.

Fot. Yamaha

Lata osiemdziesiąte u Yamahy z pewnością należały do serii XJ, niezwykle udanej pod wieloma względami i cieszącej się ogromną popularnością. Jednym z modeli, który odniósł ogromny sukces rynkowy, był XJ 600, brylujący w klasie średniej. Tworząc nowego "średniaka" na początku kolejnej dekady, Yamaha sięgnęła do doświadczeń z tym motocyklem. O tym, że mamy do czynienia z kontynuacją, świadczyła przede wszystkim nazwa: XJ 600 z dodatkiem Diversion i litery S.

Różnica tkwiła też w samej koncepcji jednośladu, który w nowym wydaniu zatracił sportową żyłkę. Wcześniejsza XJ 600 traktowana była bardziej jako motocykl sportowo-turystyczny, ta z lat dziewięćdziesiątych miała pełnić rolę uniwersalnego pojazdu codziennego, w którym priorytetowe były niskie koszty eksploatacji i komfort jazdy.

Yamaha trafiła swoim pomysłem w dziesiątkę. O XJ 600S Diversion mówiono "duże możliwości za małe pieniądze". Relacja walorów użytkowych do ceny była rzeczywiście wyjątkowo korzystna.

Nowy model miał stosunkowo mocny silnik, komfortowe podwozie oraz ergonomiczny układ kanapa-kierownica-podnóżki. Komfortowi jazdy sprzyjała obszerna, mocowana do ramy owiewka.

Używane Yamahy XJ 600 Diversion >>>

Jeśli mówić o przeciętności, to raczej od strony technicznej. W XJ 600S Diversion nie zastosowano żadnych technicznych fajerwerków, choć wszystko zaprojektowano poprawnie. Komfortowo zestrojone zawieszenia wykluczały co prawda typowo sportową jazdę, ale zapewniały przyjemną podróż. Było to szczególnie przydatne na nierównościach miejskich jezdni. Nowa sześćsetka ujmowała zwrotnością, przydatną zarówno w aglomeracjach, jak i na krętych drogach poza miastem.

Komentarze (4)
Zaloguj się
  • Oceniono 5 razy 5

    Mmmm cudny :), XJ600S Diversion, mój pierwszy japoński motocykl, pierwszy motocykl kupiony w salonie i pierwsze cudowne wrażenia z dalekich tras motocyklem godnym zaufania :). W 1998 r. kosztował 18 tys. zł. Fantastyczna prezencja, wygoda i osiągi (jak na 1998 r. i tą klasę oraz fakt przesiadki z MZ ETZ150 ;) ). Dziś to już prawie klasyk, a jak ją widzę pod kimś na drodze, to łezka w oku się kręci, te wspomnienia... :))))).

  • luki.wawa

    Oceniono 9 razy 3

    Od początku produkcji to nie był hit technologiczny. Dość prosty motocykl i tani. Trudno powiedzieć aby jakość szczególnie zachwycał czy to trakcją, sposobem oddawania mocy, czy choćby niezawodnością.To samo się tyczy następcy XJ6. To typowy budżetowy motocykl ani dobry, ani zły. Aktualnie (tanie modele) wykorzystywany jako dawca do budowania różnego cafe racerów i tu można się zachwycić nad nie którymi projektami

  • 03730t

    Oceniono 77 razy -53

    około 6 litrów / 100km gumy do wymiany co kilkanaście tysięcy km, cena kilka tysięcy - żałosne
    za 3-4 tysiące więcej kupię Peugeota 107/ Citroena C1/Toyotę Aygo z klimatyzacją, dachem nad głową, miejscem na przewiezienie skrzynki piwa i czegoś na ruszt, ... zużycie paliwa podobne, cena 4 opon samochodu = 2 opony z motocykla,
    jeżeli mam d... wozić do pracy to wolę auto a jak mam jeździć motocyklem to nie robię z siebie dziada bo jest jeszcze kilka dobrych sprzętów za rozsądne pieniądze GSXR CBR ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX