Motocykliści o motocyklistach - co nas wkurza na drodze

20.07.2017 06:54
Podobno kierowcy Suzuki najbardziej się wkurzają na drodze. Ci z Hondy to z kolei, jak twierdzą badania, najmilsi kierowcy. Aniołami jednak nie jesteśmy. Co samych motocyklistów wkurza w innych motocyklistach. Zapytaliśmy naszych znajomych na co dzień jeżdżących po Warszawie i przedstawiamy nasze ?badania? (pewnie tak samo wiarygodne jak te amerykańskich naukowców!). Przed wami TOP 5 zachowań użytkowników jednośladów, które doprowadzają innych motocyklistów do szału.
1 Osobowość | Dariusz Borowicz Osobowość | Dariusz Borowicz Fot. Sławomir Kamiński

Jazda w innym "korytarzu"

Człowiek jedzie sobie spokojnie w korku. Omija samochody. Niektórzy kierowcy nawet patrzą w lusterka i ustępują, a tu nagle między równoległymi pasami pcha się jakiś król prostej. Biedny kierowca samochodu nie wie co zrobić! Rozjechać jednego motocyklistę, czy drugiego (o ile zobaczył obu). Kończy się to, w najlepszym wypadku, chwilą strachu i wkurzenia.

Czy tak ciężko zapamiętać, że powinno się jechać między najszybszymi pasami!?

2 Lewa w górę Lewa w górę Fot. Archiwum

LwG na zawsze, czyli pozdrawianie na siłę

Tak wiemy, LwG to taki fajny zwyczaj itp. itd... nie oznacz to jednak, że jadąc na autostradzie z przeciwnego kierunku musicie pozdrawiać wszystkich na sąsiednim pasie. Ktoś stara się wykorzystać te nieliczne odcinki pozwalające na rozwinięcie jakiejś prędkości i ostatnią rzeczą jaką ma w głowie to zbędne machanie kończynami.

'

3 Victory Octane i najdłuższy, rekordowy burnout! Victory Octane i najdłuższy, rekordowy burnout! Fot. Victory

Przegazówki w korku

Takich uwielbia każdy. Zwykle jakiś starszy, sportowy motocykl z wyprutym wydechem i kierowcą z przerostem ego. Pcha się na trzeciego i ma w głębokim poważaniu innych na drodze, bo to on przecież jest najważniejszy.

Ostatnio jadąc w korku motocyklowym, między samochodami musiałam stanąć bo nawet mały skuter się nie przeciśnie (samochody na gęsto, panienka zmienia pas i tarasuje całą drogę). Za mną stanął inny motocyklista. Ze zrozumieniem pokiwaliśmy sobie głowami, bo przejechać się nie dało. Za nami staną wzmiankowany król wyprutych wydechów i oczywiście wyciem na pół dzielnicy pokazywał jak to on się spieszy i jest niezadowolony. Czy tak ciężko zrozumieć, że czasem nawet motocyklem nie da się przejechać! To piłowanie nic nie da! Kierowca w SUV-ie nie teleportuje się nagle od tego dźwięku i nie zwolni miejsca!

4 Pole postion na skuterze Pole postion na skuterze Fot. Sławomir Kamiński

Jazda slalomem w korku

Dobrze rozumiemy niewątpliwie zmiana pasa jest konieczna. Jazda slalomem tak by kierowcy aut nie mieli najmniejszych szans Cię zobaczyć tylko po to by zyskać może 3 sekundy, nie jest zdrowym objawem i nie świadczy o Twoich umiejętnościach. Chcesz się pobawić w szybkie skręty itp. jedź na tor albo na gymkhanę motocyklową i pokaż tam co potrafisz. Nie narzekaj jednak, że ktoś ci zajedzie drogę albo Cię nie zauważy.

Jak chcecie polatać po zakrętach proponujemy:

5 Junak 131 Junak 131 Fot. Fotonotek

Prawdziwy Polak - nie znam się ale się wypowiem

Ten typ zwykle siedzi na forach intenetowych i wie wszystko. Zna się na F1, skokach narciarskich, hydraulice, a reprezentację polski w piłce kopanej poprowadził by lepiej niż jakikolwiek trener. Oczywiście na motocyklach też się zna i najlepiej doradzi. Nawet jak nie ma racji to i tak ją ma i musisz się przyzwyczaić!

- Twój motocykl źle pracuje! Rzędowy silnik nie powinien tak pracować. Masz coś zjeb...

- To V-ka a nie rzędówka!

- No, a co ja mówiłem, coś ci źle ustawili

Kurtyna.

Tacy ludzie potrafią wymyślić każdą, największą głupotę i są realny zagrożeniem szczególnie dla początkujących motocyklistów.

Komentarze (30)
Motocykliści o motocyklistach - co nas wkurza na drodze
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • katarzynatlalka

    Oceniono 16 razy 10

    Cóż! Niewielu przeczyta a jeszcze mniej zrozumie ....
    Od ponad 6 lat poruszam się na jedno-śladzie (Burgman 650)po Warszawie, mój nauczyciel wpoił mi sentencję "pamiętaj, jeździj tak jakby wszyscy chcieli Cię zabić!" Rocznie przejeżdżam ok 10tys km. (Od listopada do marca - w puszcze)
    Wyznaję zasady:
    1/ Każdy kierowca powinien być pieszym
    2/ Każdy pieszy - kierowcą
    3/ Każdy motocyklista - kierowcą i pieszym
    4/ ...
    5/ ...
    Wszystkie "nieporozumienie" to niezrozumienie, a niestety często, zawiść!
    We Włoszech, Grecji, Hiszpanii czy Francji - kierowcy wiedzą, że w mieście są korki i muszą stać jak ich na motocykl nie stać i umożliwiają przejazd motocyklistom. W Polsce ,,,,,, stoją i wyznają zasadę "ja nie jadę to inni też stoją!"

    Odrobinę wyrozumiałości motocykliści kochają mądrych kierowców a złośliwych ........ wyprzedzają z drugiej strony!

    Szerokości! :)

  • Gość: Miś

    Oceniono 19 razy 7

    Za mną staną inny motocyklista.... przejechać się nie dało. Za nami staną wzmiankowany król.... Dodałbym jeszcze co nas wkurza w moto prasie. Mnie np. dziennikarze z dyslekcją. ;)

  • Gość: Offroad

    Oceniono 5 razy 5

    Puste wydechy.przez grupę chcących się wyróżnić na drodze poziomem decybeli (nie wiem po co) cierpią wszyscy motocykliści.na drogę tylko tłumiki z homologacją a na złoty i pokazy mogą być "wydmuszki"

  • Gość: Ludwa

    Oceniono 19 razy 5

    a mnie drażnią Harleye - wypada zaplon i halasuje budząc dzieci. Abnegaci mechaniki sie spuszczają a to coś nie powinno mieć homologacji...

  • Gość: Piotrek

    Oceniono 6 razy 4

    Z wymienionych - jazda innym korytarzem (również, a nawet bardziej, gdy jadę samochodem).
    Przegazówka w sytuacji takiej jak tutaj opisana też oczywiście jest słaba, ale normalnie, gdy droga nie jest zablokowana dopuszczam taki sposób "komunikacji" innym użytkownikom drogi, że jadę i proszę o poszerzenie korytarza - subtelniejsze od klaksonu ;)

    Poza tym dodał bym jeszcze:
    -Niezachowywanie odpowiedniej do sytuacji (a więc prędkości, nawierzchni, widoczności itd.) odległości od poprzedzającego pojazdu (z ostatnio głośnych wydarzeń - nie, to nie byłą wina Skody...).
    - Przeciskanie się w korku ze znacznie wyższą prędkością, niż porusza się reszta pojazdów (również inne jednoślady)

  • Gość: gość

    Oceniono 2 razy 2

    jako kierowca auta, bardzo nie lubię grupy motocykli rozciągniętej na 50 i więcej metrów jadących rekreacyjnie znacznie poniżej obowiązującego limitu.

  • Gość: pintonek

    Oceniono 12 razy 2

    Nie ma czegoś takiego jak "szybki pas".. z punktu widzenia prawa oczywiście

  • Gość: Motofan

    Oceniono 1 raz 1

    Koledzy kierowcy, jak zrozumiałem to jest temat dla motocyklistów o motocyklistach, ale oczywiście najwięcej do powiedzenia mają kierowcy, którzy nigdy nawet nie siedzieli na motocyklu nie mówiąc o jakiejkolwiek jeździe.
    Zagłębiając się w temat, większość motocyklistów (jak nie wszyscy) są również kierowcami samochodów (w tym ja) i znają temat od drugiej strony. Nie wkładajcie wszystkich motocyklistów do jednego wora. Zawsze znajdzie się jakiś "motocyklista - indywidualista".
    Obecnie wypowiedzi niektórych sugerują, że jak motocyklista to zaraz bandzior na drodze. Pokażcie mi jakiegokolwiek kierowcę samochodu, który w życiu nie odwalił jakiegoś babola na drodze (szczególnie to widać właśnie podczas jazdy motocyklem gdzie trzeba mieć oczy dookoła głowy) np. pisanie sms'ów podczas jazdy, czy rozmowa przez telefon - to akurat odpowiedź na "machanie łapą".
    Głośnie wydechy - cóż, sam takie posiadam (spokojnie, kupione w polskim salonie z homologacją) i wierzcie mi, przy długiej jednostajnej trasie jest to problem dla ucha. Założyłem je (jak pewnie większość motocyklistów), nie tylko dla ładnego brzmienia ale też dla zwiększenia swojego bezpieczeństwa, bo wielokrotnie zdarzyło mi się, że osobówka wymusiła na mnie pierwszeństwo - i tłumaczenie z niewinną miną "bo nie widziałem". Niestety to jest temat rzeka poruszany nie raz....
    Pozdrawiam wszystkich kierowców z jednej i drugiej strony barykady :).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX