Bety RR 2018| Pierwsze wrażenia

19.06.2017 03:23
Beta RR

Beta RR (Beta)

W enduro kluczowe dla dobrego przejazdu jest obieranie dobrej linii czy to na podjeździe czy w zakręcie. Tak samo jest na rynku motocyklowym. Aby wjechać na rynkowy szczyt, niezbędne jest obranie odpowiedniej ścieżki, a wszystko wskazuje na to, że Beta właśnie ją obiera.

Prezentując nowe modele na rok 2018, Beta ma duże szanse na zaskarbienie sobie wiernych fanów. Pomimo tego, że motocykle te nie są zupełnie nowe (poza 125-tką, której trzeba poświęcić więcej miejsca), to zmiany w nich są bardzo duże. Nikogo już pewnie nie dziwi redukcja wagi w motocyklach tej klasy. W przypadku 4T balast zmniejszono o 5,3 kg, a w 2T o 4,7 kg. I te urwane kilogramy czuć. Motocykle są niezwykle lekkie i poręczne w prowadzeniu, nawet jak na wyczynowe enduro. Udało się to uzyskać m.in. dzięki nowej ramie, która wciąż jest chromo-molibdenowa, jednak została odchudzona w tylnej części gubiąc 1,3 kg w 4T i 1 kg w 2T. Oprócz redukcji wagi, głównymi założeniami podczas projektowania ramy było zwiększenie wytrzymałości i sztywności dla lepszej precyzji prowadzenia. Tę ostatnią mają poprawić też nowe settingi zawieszeń. Zrzucić sadło pomogła także wymiana akumulatora na litowo-jonowy, nowe sprzęgło (1,7 kg lżejsze), które jest nie tylko mniejsze i lżejsze, ale także ma być mniej podatne na spalenie. Nie można zapomnieć także o czymś co nie każdemu może przypaść do gustu czyli brak kopniaka (nawet w 2T), który teraz będzie dostępny w katalogu akcesoriów. Na oko pozbyto się przez to ok. 1-1,5 kg, jednak kopniak by się czasem przydał, zwłaszcza, że akumulatory w enduro nie należą do zbyt dużych. To by było na tyle w kwestii cięć wagowych.

Oprócz wyżej wspomnianego sprzęgła i zabrania kopniaka, silniki przeszły jeszcze kilka ważnych modyfikacji i to wcale nie pod kątem wzrostu mocy. Ważniejsze było zwiększenie momentu obrotowego i wygładzenie przebiegu mocy i momentu oraz ogólne usprawnienie pracy silnika i skrzyni biegów.

W przekładniach zmieniono mechanizm zmiany biegów. Teraz chodzi on z nieco większym oporem. Zamysłem takiej modyfikacji było zminimalizowanie możliwości wypadnięcia biegu, lub przypadkowej zmiany co zdarza się przeważnie w krytycznych momentach. Mnie takie rozwiązanie przypadło do gustu, zwłaszcza, że biegi wciąż wchodzą bardzo gładko, a ryzyko nieplanowanego postoju na środku podjazdu czy stanięcia w połowie zakrętu jest znacznie mniejsze. Modyfikacje skrzyni i sprzęgła są jedynymi wspólnymi zarówno dla 2T jak i 4T. Reszta jest już indywidualna.

W 4T, poniekąd przez normę EURO 4, w króćcu, tuż za airboksem zastosowano dodatkowy wtryskiwacz. Efektem tego ma być minimalnie mniejsze spalanie, co w przypadku „brudasów” prawie każdy ma wiadomo gdzie. Ważniejsze, że uzyskano lepszą sprawność silnika. Do tego dochodzi jeszcze nowy tłumik, który jest mniejszy i cichszy o 1,5 Db. Pomimo tego że modyfikacje te mają m.in na celu spełnienie brukselskich wytycznych, motocykl nie jest zdławiony przez wydech, a moc i moment oddawane są naprawdę płynnie.

Więcej zmian odnotowano w dużych dwusuwach. Nowy jest cylinder, wał korbowy generujący mniejszą inercję (w skrócie, zmniejszona bezwładność = sprawniejsze wchodzenie na obroty) i mniejsze siły wirujące. Poprawiono także korbowód (wzmocniony w górnej części) oraz zawór wydechowy, który otwiera się płynniej. W 300 RR zastosowano także tłok o wypukłym denku i głowicę o innym kształcie dla mocniejszego dołu. W 250 natomiast zmieniono komorę spalania co zwiększyło kompresję. I to by było na tyle w kwestii technicznego zanudzania, bo wydaje mi się, że pojechałem już trochę po bandzie… .

Na nowych betach jazda to czysta przyjemność. Szereg zmian i doświadczenie trialowe marki dały wyśmienite rezultaty. Dobrze skalibrowane zawieszenia, sztywna rama, wąska „talia” ułatwiająca poruszanie się na motocyklu i liniowa charakterystyka silników sprawia, że te motocykle prowadzą się niezwykle lekko bez względu na pojemność. A w dodatku im bardziej techniczny jest teren, tym więcej zalet pokazują. Jeśli chcecie znać więcej szczegółów z jazdy szukajcie pełnego testu w kolejnym, sierpniowym wydaniu „Świata Motocykli”.

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Skomentuj:
Bety RR 2018| Pierwsze wrażenia
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy