Rajd Dakar 2018. Selekcja czoła stawki

Wspaniała, szeroka, piaszczysta plaża na wybrzeżu Pacyfiku gościła start czwartego odcinka specjalnego jubileuszowej 40. edycji Dakaru. Zawodnicy wyruszali na trasę nie pojedynczo, lecz w grupach. Potem musieli pokonać ponad 100 kilometrów wydm różnej wielkości oraz zdradliwy kanion, zanim dotarli na metę w San Juan de Marcona.

Czwarty dzień Dakaru był wyjątkowo trudny dla wielu zawodników, a do grona tych, którzy pożegnali się z rajdem, dołączyli kolejni faworyci.

Etap czwarty, podsumowanie dnia

 

To był dzień Adriena Van Beverena. Dzięki spektakularnej wygranej we wtorek francuski kierowca Yamahy został nowym liderem. Dramat przeżył ubiegłoroczny zwycięzca Sam Sunderland, który doznał kontuzji kręgosłupa i wycofał się z rajdu, a Xavier de Soultrait i Matthias Walkner zajęli miejsca drugie i trzecie. Dakarowy debiutant Maciej Giemza z Orlen Teamu pojechał zgodnie z planem, rozważnie i bezbłędnie. Ukończył bardzo trudny etap na 38. miejscu i zajmuje 32. pozycję w klasyfikacji. Maciej Berdysz plasuje się na 70. miejscu, dwie lokaty przed Pawłem Stasiaczkiem.

Niezwykle trudna walka samotnych bohaterów Dakaru!

 
Wtorkowy etap to był pełny atak! Startowaliśmy na plaży w pierwszej grupie i pojechałem od razu pełnym gazem. Byłem z przodu przez 200 kilometrów, ale potem Adrien dogonił mnie i razem jechaliśmy przez wydmy. Inni starali się utrzymać się za nami, bo nie byliśmy w stanie jechać szybciej. Na wydmach Adrien uciekł mi, ale cisnąłem mocno. Próbowałem go ścigać aż do mety

- komentuje Xavier de Soultrait, zawodnik Yamaha Racing

Maciek Giemza, zawodnik Orlen Teamu (KTM), pojechał taktycznie, dzięki czemu nie popełnił żadnego błędu i uzyskał 38. czas odcinka.

Jacek Czachor ostrzegał mnie, że to będzie wymagający etap, choć nie spodziewałem się, że aż tak trudny. Wielu zawodników miało problemy z odnalezieniem waypointów. Uznałem, że trzeba trochę zwolnić i przypilnować nawigacji, aby się nie pogubić i nie nadrabiać niepotrzebnych kilometrów. Dostosowałem tempo do warunków, nie zaliczyłem żadnego upadku, co przyniosło satysfakcjonujący wynik. Pozycja mniej więcej utrzymana. Jutro długie dojazdówki. Musimy się psychicznie przygotować na te kilometry.

– powiedział po odcinku Maciek Giemza.

Rafał Sonik nadal walczy z przeciwnościami losu. Trzysta kilometrów czwartego etapu pokonał na tzw. "kapciu", przez co ściganie o najwyższe pozycje było bardzo utrudnione. Krakowianin metę osiągnął na 10. pozycji

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Zobacz także
  • Oleje przekładniowe i amortyzatorowe bez tajemnic Oleje przekładniowe i amortyzatorowe
  • Afryka Podróże| Jak Afryka to Africa
  • ACE - Nadzieje nie umiera ostatnia ACE - Nadzieje nie umiera ostatnia
Skomentuj:
Rajd Dakar 2018. Selekcja czoła stawki
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy