MŚ Superenduro 2018 - nowe pokolenie!

Światowa czołówka

Światowa czołówka (Super Enduro)

W Superenduro, choć potrafi być jednym z najbardziej widowiskowych sportów motorowych, w zeszłym sezonie zaczęło powiewać nudą. Całe szczęście ten rozdział mamy już za sobą, w czym nasi rodacy mieli niemały udział.

Dla nas najważniejszym wydarzeniem był powrót Tadka Błażusiaka. Może jestem nieobiektywny, ale odnoszę wrażenie, że gdy tylko odszedł na emeryturę (nb. trwającą 364 dni), seria zaczęła podupadać.
Razem z nowotarżaninem wielu zawodników wróciło do europejskich hal. Najbardziej poruszające było oczywiście potwierdzenie udziału przez Codiego Webba. Amerykanin jest na fali. Był najbardziej rozjeżdżonym zawodnikiem, bo niecały miesiąc przed sezonem wygrał amerykańskie mistrzostwa w endurocrossie. Z superendurowej emerytury wrócili: Alex Salvini, Danny McCanney, Cristobal Guerrero, a także - w połowie sezonu – David Knight! Niestety powroty są trudne. Salvini nawet w tradycyjnym enduro nie jest już tak szybki jak kiedyś, a w halowym konsekwentnie obstawiał tyły. Cristobal Guerrero, skuteczny w enduro, przeciętny w superenduro. McCanney w połowie sezonu nabawił się kontuzji, więc na jego miejsce team Gas Gas wstawił Davida Knighta, który od kilku lat wychowuje dzieci, chodzi do pracy i jeździ na motocyklach rekreacyjnie. Jego powrót nie był spektakularny i nie ma się czemu dziwić. Za to Tadek nikogo nie zawiódł. Widać było, że choć w stawce są szybsi zawodnicy, jak Webb, ale doświadczenie robi swoje. Widać też było, że przerwa chyba dobrze mu zrobiła.

Tadek Błażusiak w akcjiTadek Błażusiak w akcji Super Enduro

Niestety, nie obyło się bez pecha. Podczas rundy w Maladze Tadek zaliczył dwie gleby, w tym jedną zakończoną daleko poza torem. Wyglądała groźnie, jednak w trzecim biegu, z obitymi żebrami, Tadek dojechał do mety pierwszy.
Przepychanki o mistrzostwo pomiędzy Webbem a Błażusiakiem trwały do samego końca. Podczas ostatniej rundy w Szwecji Tadeusz jechał poza zasięgiem rywali. W dodatku Cody Webb miał chyba najgorszy dzień w całej serii. Los tytułu wydawał się przesądzony. Niestety, podczas drugiego biegu, amortyzator w motocyklu z numerem 111 eksplodował. W trzecim biegu Błażusiak jechał rozkojarzony i popełniał mnóstwo błędów. Mimo to ukończył go na drugiej pozycji. Niestety, tytuł uciekł i trafił w ręce Amerykanina.
Grzechem byłoby nie wspomnieć o Billym Bolcie (Husqvarna), który debiutował w cyklu Superenduro. 20-letni Brytyjczyk cały sezon deptał po piętach wyjadaczom, a nierzadko potrafił obsypać ich kurzem. Nowe pokolenie zawodników dobrze rokuje, co potwierdza także ładna jazda Manuella Lettenbichlera.

BłażusiakBłażusiak Super Enduro

Niestety, po kontuzjach zbyt późno obudzili się Jonny Walker i Colton Haaker, przez co wylądowali poza podium. Zabrakło też Alfredo Gomeza, który przed 4. rundą zerwał więzadła krzyżowe.

W klasie juniorskiej biało-czerwona flaga również była często widoczna na podium.

Emil Juszczak praktycznie przez cały sezon z niego nie schodził. Wyjątkiem była runda w Niemczech, gdzie przesiadł się z Sherco na KTM. Resztę rund kończył przeważnie na drugim miejscu i takie zajął na koniec sezonu. Kevin Gallas był poza zasięgiem. Ostatni Polak, który tego dokonał, to Paweł Szymkowski w 2012 roku! Wziąwszy pod uwagę, że Emil początkowo planował wystartować tylko w Polsce, a po rundzie w Riessie zderzył się z kosztami, należy mu się ukłon po pas.

SuperEnduro Malaga 2018SuperEnduro Malaga 2018 Good-Shoot.com / Good-Shoot.com

Szkoda, że po drugiej rundzie zabrakło Oskara Kaczmarczyka, który jechał przynajmniej o poziom lepiej niż rok temu. Niestety, po starej kontuzji stawu skokowego nie wszystko goiło się zgodnie z planem, co wykluczyło go z serii.
Nasz kraj dzielnie reprezentowali także Grzegorz Kargul i Aleksander Gotkowski. Trochę im zabrakło do czołowych pozycji, ale dobrze, że pojawiamy się na międzynarodowej arenie. Zwłaszcza, że po zamknięciu Łódzkiego Centrum Sportów Off-Roadowych (z inicjatywy „życzliwych” mieszkańców) niejasne były losy serii MP. Udało się ją uratować, choć ograniczoną do czterech rund, w tym dwóch w tym samym miejscu. Szkoda, bo mamy talenty i warto byłoby je rozwijać u nas.

Oskar Kaczmarczyk

Oskar KaczmarczykOskar Kaczmarczyk Super Enduro

Sezon w halowych mistrzostwach SuperEnduro nie ułożył się po mojej myśli. Zaczęło się dobrze. Wspaniała inauguracja w Krakowie i szóste miejsce po Grand Prix. Wypadłem lepiej niż oczekiwałem. Porządnie mnie to zmotywowało. Druga eliminacja w niemieckiej Riessie i ponownie udało mi się wykręcić szósty czas w stawce. Ale po rundzie w Niemczech czekała mnie zaplanowana od dłuższego czasu operacja usunięcia śrub z kontuzjowanej w sezonie 2016 nogi. Z zabiegiem miały wiązać się góra 2-3 tygodnie przestoju. Niestety, nie wszystko poszło zgodnie z planem, co pokrzyżowało moje plany na pierwszy w karierze start w Hiszpanii. Marzec spędziłem na powrocie do formy i treningowo wystartowałem w zawodach King of the Hill w Rumunii. Obecnie skupiam się na przygotowaniach do startu sezonu mistrzostw Polski SuperEnduro w klasie Open oraz do najważniejszej imprezy w moim kalendarzu – Erzberg Rodeo.

Emil Juszczak

SuperEnduro Malaga 2018SuperEnduro Malaga 2018 Good-Shoot.com / Good-Shoot.com

Po starcie w Krakowie mój udział w kolejnych rundach nie był oczywisty. Miałem problem ze sponsorem i wylądowałem na innym motocyklu. Na szczęście firma JONIEC zdecydowała się wesprzeć moje starty w całym cyklu. W drugiej rundzie w Riessie jechałem już na pożyczonym motocyklu KTM EXC 250 TPI, na którym miałem możliwość trenować zaledwie trzy tygodnie przed zawodami. A to nie był koniec zmian. W trzeciej i czwartej rundzie w Hiszpanii jechałem już swoim motocyklem KTM XC-W 300 ze spersonalizowanym zawieszeniem od Drogosz Suspension. Dzięki wcześniejszemu treningowi, znalazłem swój rytm, wskoczyłem na „pudło” w obu rundach i przed ostatnią w Szwecji awansowałem na drugą pozycję w generalce. Choć nie poszła do końca po myśli, zostałem wicemistrzem świata Juniorów! Chciałbym podziękować mojemu głównemu sponsorowi, firmie JONIEC oraz pozostałym sponsorom: Penrite, Drogosz Suspension, Buli96, OlekMotocykle, Gminie Słopnice oraz PZM.

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Zobacz także
  • Oleje przekładniowe i amortyzatorowe bez tajemnic Oleje przekładniowe i amortyzatorowe
  • Afryka Podróże| Jak Afryka to Africa
  • ACE - Nadzieje nie umiera ostatnia ACE - Nadzieje nie umiera ostatnia
Skomentuj:
MŚ Superenduro 2018 - nowe pokolenie!
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy