Maks Pawełczak. Od pitbike’a do dzikiej karty w żużlowych mistrzostwach świata SGP… i jeszcze dalej!
Wysoko mierzy, twardo stąpa po ziemi, a kiedy wsiada na motocykl, to czyni cuda. Nie ważne, na czym, wystarczą dwa koła i manetka gazu, żeby robił niezwykłe rzeczy. Jeżeli jeszcze nie znacie Maksa Pawełczaka, to radzimy nadrobić, bo właśnie dostał dziką kartę na finał SGP 2026. Tydzień po swoich 17. urodzinach zadebiutuje w żużlowych mistrzostwach świata na MotoArenie, obok której jeszcze 5 lat temu ścigał się na pitbike'u. Czy to będą oficjalne narodziny nowej legendy?... Czytaj cały...






































